Choroba Parkinsona może zaczynać się w jelitach

Najnowsze badania rzucają nowe światło na przyczyny choroby Parkinsona. Wiele wskazuje na to, że choroba nie jest efektem zmian w mózgu, ale w… jelitach. Jest coraz więcej dowodów na potwierdzenie tej tezy.

Objawy choroby Parkinsona są ściśle związane z mózgiem, ale według naukowców z Instytutu Karolinska w Sztokholmie wszystko zaczyna się w jelitach, a do mózgu trafia poprzez nerw błędny. Nie jest to nowa teza, bo wskazanie na to, że głównym powodem choroby Parkinsona są wnętrza człowieka, pojawiały się już znacznie wcześniej. Do tej pory nie udawało się ich jednak całkowicie jednoznacznie potwierdzić.

Nowe badanie było jednak inne. Naukowcy zdecydowali się na przecięcie nerwu błędnego. Wagotomia pozwoliła na obserwację mieszkańców Szwecji i opisanie wyników badań w prestiżowym czasopiśmie medycznym Neurology.

Czym jest nerw błędny i wagotomia

Nerw błędny jest jednym z nerwów czaszkowych. Przebiega od głowy do jamy brzusznej, co sprawia, że jest najdłuższym nerwem układu przywspółczulnego i najdłuższym nerwem czaszkowym. Przecięcie tego nerwu zmniejsza produkcję kwasów żołądkowych. Dzięki temu nie pojawią się wrzody żołądka czy perforacja żołądka. Przecięcie nerwu to wagotomia.

Właśnie wagotomię analizowali naukowcy. I to na niemałej grupie, bo pod lupę wzięli 9 tys. 430 osób po tym zabiegu, które zostały porównane z 377 tys. 200 osobami, które nie przechodziły wagotomii. I do przełomowych wniosków nie doszli. W okresie 40 lat po zabiegu na chorobę Parkinsona chorowało 1,07% pacjentów. Wśród osób, które nie przechodziły wagotomii, chorych było 1,28%. To zbyt mała różnica, by wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.

Trzykrotnie więcej zachorowań na Parkinsona

Znacznie inaczej sprawa ma się po sprawdzeniu pacjentów z wagotomią całkowitą i pacjentów z wagotomią selektywną. Różnią się one dość zasadniczo, bo wagotomia pniowa (czyli całkowita, odcinająca nerw pniowy w całości), powodowała, że pacjenci chorowali na parkinsona rzadziej niż ci, którzy mieli wagotomię selektywną (niecałkowitą). Tu różnica jest już znaczna.

Pacjenci po wagotomii całkowitej zachorowali w liczbie 19, natomiast po wagotomii niecałkowitej – w liczbie 60. Badacze wzięli jednak pod uwagę także choroby towarzyszące. Niektóre osoby miały bowiem reumatyzm, inne cukrzycę, chorobę zwyrodnieniową stawów, choroby układu krążenia. Zdarzała się też przewlekła obturacyjna choroba płuc. Ostatecznie okazało się, że po wagotomii całkowitej ryzyko zachorowania na Parkinsona zmniejsza się aż o 40%.

– Wyniki badań dają wstępne dowody na to, że choroba Parkinsona może zaczynać się w jelitach – twierdzi przewodnicząca projektu Bojing Liu.  – Są jeszcze inne dowody. Osoby chorujące na Parkinsona bardzo często skarżą się na problemy żołądkowe, przede wszystkim zaparcia. Zdarza się, że występują one wiele lat przed pierwszymi objawami choroby Parkinsona – dodaje.

W innych badaniach wykazano natomiast, że choroba Parkinsona powiązana jest ze szczególnym białkiem, które występuje w jelitach niektórych osób.

Badania jeszcze się nie kończą

Badania, które mogą bezspornie wskazać na występowanie chorób gastrycznych w powiązaniu z chorobą Parkinsona, będą prowadzone nadal. Wielowariantowo analizowane będą również już wykonane obserwacje w Szwecji. Naukowcy sami bowiem przyznają, że istnieje jeszcze wiele czynników, które należy porównać. Należą do nich tak złożone, jak na przykład predyspozycje genetyczne, ale sprawdzić należy nawet wpływ palenia papierosów czy picia kawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *